smieszka40
smieszka40.blog.interia.pl
O mnie
smieszka40
46
Słówko o mnie: Kocham góry, choć nie zawsze je zdobywam.
Jestem tolerancyjna,nieśmiała,wierna w przyjażni.Umiem słuchać innych i chcę im pomagać.Lubię wędrować, czytać książki.Brzydzę się kłamstwem, cenię szczerość.
Zobacz mój profil

Statystyki
Liczba osób które odwiedziły mojego bloga:
 
41226
Liczba osób które skomentowały mojego bloga:
 
5242
Liczba osób które wpisały sie do Ksiegi Gosci:
 
52
Księga gości
 
 TO CO MNIE OTACZA...........

 









 

 


























 










 












 













 











 











 











 











 













 






























































 


























 



 





 



 





 
Notki
2011-12-20

Chcę od siebie dać choć parę słów....
Kochani !!!!
Ciepła, światła, czasu na piękne chwile i rozmowy ,na miłe gesty, spojrzenia...
Na świętowanie w zgodzie ze samym sobą, które w opłatku, w blasku gwiazdki
zdrowie, miłość, pomyślność niosą ludzkim sercem, losem
na codzienność i świętowanie w
Nowym Roku
z całego serca, już świątecznie, życzę
2011-10-23


Kocham babie lato,
liście naniesione na jego ogonie,
ptaszki ( biedne ), zatroskane na walizkach siedzą.
Kocham panią jesień odzianą w purpurę
i te mgły....takie tajemnicze, pełzające....
Szare , ciężkie chmury, rysujące grafitowo piękne smugi na niebie...
Ja chyba kocham w jesieni wszystko, bez żadnych wytyków...a może ja widzę tak wiele w przyrodzie bo ona daje pocieszenie, ukojenie w codziennym zmaganiu ?


2011-10-16 Dręczące myśli.....
Staram się nie popełniać błędów specjalnie, myślę, że to co robię jest mniejszym złem.
Ale czy na pewno ? to takie trudne.....
Czy ktoś inny czyniąc jak ja, spojrzę na niego takimi samymi oczami jak na siebie ?
Robię czasem coś czego oczekują ode mnie inni- bliscy, bo liczę się z ich zdaniem.
Szczególnie jeśli kilka osób ma takie samo zdanie, nawet jeśli ja chciałabym zrobić coś inaczej. Dochodzę do wniosku, że jeśli kilka osób ma takie zdanie to pewnie jest to odpowiedniejsze niż moje i wtedy np.ranię jedną osobę gdyż jest to wg. mnie mniejsze zło niż gdybym zrobiła wg.własnych przekonań - z obawy że odwrócą się ode mnie Ci bliscy.
               I tak podcinam "gałąź na której siedzę".
I w ten sposób krzywdzę siebie.
Czy Wy też tak macie ? czy tylko ja zamęczam się.....

2011-10-10 "mała czarna"
Z czym kojarzy się wam mała czarna ? już się uśmiecham na wspomnienie z czym mnie się skojarzyło, hihihihi
Może to być kawa, kusa sukienka, no ale to nie wszystko....
Rozmawiam z klientką...wpada jej przyjaciel i słyszę słowa: mam ochotę na małą czarną !!!!!
a ja z rozpędu odpowiadam, że kawkę podają na przeciw w kawiarence.
Facio wybuchnął śmiechem, tak zaraźliwym, że i ja się śmiałam sama nie wiedząc z czego się wszyscy śmiejemy.Jemu nie chodziło o kawę ale o kobietkę (niska  i brunetka ) z którą rozmawiałam .No i wyszło "mała czarna".
Jak to nie wiele trzeba aby się pośmiać.....

2011-10-07
Krzątając się z ranka po kuchni nagle słyszę puk puk w szybę okna i co widzę ?
Zagląda Mój październik, hihihihi, a kto to ?
facet z pięćdziesiątką na karku,kaptur na głowie, włosy siwe, uśmiech miły...mówi że stęsknił się za kawą. a ja na to : tylko za kawą ?to zapaż sobie ją sam....
Ale co tam moje słowa ! rozsiadł się wygodnie,spojrzał ciepło na mnie i cóż począć miałam ?
Ciepło mnie otuliło, nawet w tak brzydko zapowiadający się dzień. Mamy pierwszy dzień deszczu, zimna- prawdziwa jesień, ale ja i tak lubię jesień. Te piękne kolory wokół !!!!
Lubię nie tylko przyrodę , która mnie uskrzydla, ale takie poranki jak dzisiejszy.

2011-10-05
      

Tymi zdjęciami uśmiecham się do was....a może udało mi się was rozśmieszyć?
czasami coś śmiesznego sprawia, że choć na chwilkę wybuchamy szczerym śmiechem, czego Wam życzę.
Dość długo mnie nie było, ale tego potrzebowałam i jako córka marnotrawna powróciłam.
Pozdrawiam serdecznie i cieszę się, że o mnie pamiętaliście, to dla mnie wiele znaczy.

2011-06-27

Kochani, mniej mnie tutaj, ale lato pochłania każdą wolna chwilkę...
Kocham przyrodę i wybieram pobyt na ogrodzie, spacer nad rzekę.
Więc wybaczcie , że nie zawsze jestem...

 
Zostawiam buziaki dla każdego
uśmiech na każdy dzień,
Kwiatuszka z mojego ogrodu
2011-06-15
Lubię siedzieć wieczorami na balkonie i ...patrzeć, myśleć, czytać, słuchać a tyle jest fajnych odgłosów !
Naszła mnie pewna myśl związana z pewną starszą parą ( ponoć małżeństwo ), którą widuje ,na co dzień. Razem spacerują, robią zakupy. Zazwyczaj to on mówi, z cierpliwością wszystko tłumaczy jak małemu dziecku, w kółko to samo.
Co spowodowało, że mnie to tak ujęło ?
Patrząc w niebo, na znikające słońce, pomyślałam o tym krótkim momencie, gdy dzień nagle przechodzi w noc.
Zmierzch - uświadamiam sobie, to tylko złudzenie, gdyż słońce jest albo nad horyzontem, albo za nim. A to znaczy, że dzień i noc łączy szczególna więź. Nie istnieją bez siebie, ale też nie istnieją równocześnie.
I tu nasunęła się myśl- być zawsze razem, a mimo to nieustannie osobno.
Ta para ( raczej jedna osoba- On) z Domu Pogodnej Starości, wie, co to znaczy być dniem i nocą.
Zawsze razem i nieustannie osobno.
Cierpimy na wiele schorzeń, ale choroba Alzheimera to bezwzględna choroba.
Jest złodziejem serc, dusz, pamięci.
Musi bardzo jego serce cierpieć, gdy żona nie wie kim jest.

2011-06-06 Szczawnica i nie tylko.....
Było cudownie !!!!!!! jak ja kocham takie wyprawy !!!!
Oczy cieszyło, serce pękało z radości, nogi błagały o litość....
Piękna pogoda, krajobraz mienił się zielenią, woda błyszczała od promieni słońca.
Cały dzień na rowerach. Wypożyczyliśmy rowery w Szczawnicy i szlakiem wzdłuż Dunajca do Czerwonego Klasztoru na Słowacji podziwiając widoczki mknęliśmy dalej i dalej i dalej aż dotarliśmy do Polski, hihihihihi, dokładnie do Nidzicy a stamtąd po odpoczynku z powrotem przez kawałek słowackiej ziemi do Szczawnicy.
Dla mnie to kawał drogi. Przy braku kondycji taka wyprawa to dla mnie wielki wyczyn.
Dzieci z politowaniem zerkały na mnie, no ale ile ja mam lat ? chyba zapomniały.
Wiem, że mam kości, ciało, bo jeszcze czuję każde miejsce mojego ciała.
Ale jest to cudowna dolegliwość, hihihihi, chciałabym jeszcze i jeszcze....
Wielkie ukłony dla Adama Poety,ja nie mogłabym sie z Adamem zmierzyć. Adam zostawił by mnie daleko w tyle.
Anaste , nie byłam na twoich szlakach, ale i tam spróbuję dotrzeć.
A oto moja pamiatka:







2011-06-03
Padam jak kawka po całym dniu pracy......duszno, gorąco, uff jak goraco !!!!!
Słaniam się na nogach, ale cóż, na własne życzenie.
Sekator fruwa między moimi rękami a krzakami, nożyce utrudniają trawce wzrost....
Sklep mnie w rozpacz wpędza, bo ja mu sercem a on wdzięczności nie okazuje, ale się nie poddaję i nadal z uśmiechem rankiem otwieram drzwi, witając ludzki uśmiech, życzliwy gest.
Niedziela tuz- tuż....wybieramy się do Szczawnicy na rowerowe przejażdżki szlakami na Czerwony Klasztor po stronie Słowackiej. Był ktoś z was ? ja juz kiedyś na nogach tam spacerowałam i zatęskniliśmy za widokami.
A jak wasz weekend ? życzę słonecznego odpoczynku.

2011-05-22 Spacer i ......?
Ludzie żyją w złudnym przekonaniu, że panują nad swoim życiem, tymczasem tak nie jest.
Owszem, możesz decydować, co zjesz na śniadanie, w co się ubierzesz, jak również o innych podobnych drobiazgach, lecz gdy tylko wkraczasz w świat , jesteś w dużym stopniu zdana na łaskę otaczających cię ludzi i pozostaje jedynie nadzieja, że nie postanowią odegrać się za nie udane małżeństwo, dzieciństwo, bo mają zły dzień.....
I takie incydenty składają się na nasze życie, nie zawsze zgodne z nami samymi.
To otoczenie nas kształtuje, czyni, że jesteśmy tacy jacy jesteśmy.
A co mnie kształtuje ? no sami widzicie.....przyroda, natura mnie pochłania, sprawiając, że jestem w wielu przypadkach dziecinna, nie którzy mówią, że ich mdli od mojej słodyczy, hihihihih.
Aby to potwierdzić, pokarzę wam, co mnie dziś na spacerze zachwyciło.




2011-05-17 Morskie Oko
Jak zwykle zbagatelizowaliśmy prognozy pogody i ruszyliśmy na wycieczkę w góry.
Tym razem nad Morskie Oko. Tam zapomniałam o wszelkich troskach.
Poczułam wewnętrzną radość, spokój. Cieszył mnie każdy widok, góra, kolejna przeszkoda do pokonania bo moje nogi, mięśnie są w stanie opłakanym, hihihihi
Połowa dnia była ciepła i bezdeszczowa, ale po 15-ej zaczęła sie luwajka.
Nie uwierzycie....gdyby deszcz spadł na nasze głowy w drodze do szkoły, pracy, była by straszna rozpacz, ale tam w górach była jeszcze jednym powodem do radości.
                                                      
                                 
   



2011-05-13 13-tego.......
13 i to w piątek. Większość "boi sie " tej daty, której przypisuje się wiele problemów.
Nawet słyszałam, że urodzić sie 13-go to pisany z niebios, życie w bólu.
Co o tym sądzicie ? z czym wam kojarzy się ten dzień ?
Szczerze mówiąc ja się śmieję z tak przesadzonych opini tej daty.
Ja urodziłam się 13-go ( innego miesiąca) i nie mogę zrzucić winy na nieudane życiowe decyzje tylko dla tego, że urodziłam sie 13-go a nie 14-go.
Ja nie mogę i nie narzekam na moje życie. Kocham je jakim jest i niech święci się 13-ty dzień !!!!!!!
2011-05-10 Kaktus


Wiosna nam świat pomalowała, kaktusy jeszcze nie tak dawno schowane,
zakwitają, bujnym kwiatem oznajmiając do kogo dziś dzień należy,
Cieszą me oczy, serce raduje,
tyle uroku mi ofiarują za mą miłość do nich.
Czyż nie śliczny ?
2011-05-06
Darmowy lunch zdarza się tylko w pułapkach na myszy. To taka moja myśl...do dzisiejszego zdarzenia.
Co cennego można dostać za darmo ?
Zdarza się wam coś tak miłego ?
Byłam świadkiem śmiesznego zdarzenia .Spotyka sie dwóch facetów, nagle jeden z nich powalił z pięści drugiego.Jak się później dowiedziałam, były to porachunki o kobietę. Pokrzywdzony zdążył powiedzieć :dobrze, że nic nie jadłem bo bym się pożygał wpadłszy w taką pułapkę.
Stąd mój wstęp. Tak więc, darmowo można w pysk dostać.
A na co ja mogę z ranka liczyć ? ja najczęściej darmowo mogę się jedynie relaksować pięknymi widokami ..... i jak zawsze,nie zawodny, merdający ogonem na mój widok pies.
 Słonecznej soboty życze !!!! miłego odpoczynku !!!!
2011-05-03

Mimo straszenia, że pogoda zawiedzie, ruszyłam z rodziną podczas "majówki" w góry.
Było cudownie !!!!!!!! słońce, deszcz między jednym a drugim schroniskiem, piękne widoki, budząca się roślinność.Zachwyciłam się jak zwykle naszymi górami, przyrodą i czuję sie lekka, radosna.....Od razu widzę inaczej świat. Mimo trudnych chwil, taka wyprawa zawsze dodaje mi kopa do milszego myślenia o komplikacjach, trudach. Tak nie wiele a tak dużo może zrobić dla naszego spokoju serca.
Każdy z nas ma swoje trudy, problemy, myślę, że nie będzie głupotą napisać, że dobrym lekarstwem na te ciężkie chwile jest skorzystać z wycieczki w świat, przed siebie.... na rowerze, autkiem bliżej natury, spacer w las.Zabrać ze sobą "sprawy" i na spokojnie rozprostować je wśród szeleszczących liści, szumiącej rzeki. Tak nie wiele a tak dużo możemy zrobić dla siebie...                                                              
                                                               
                       
      
    To co daje mi siły, radość....

 
2011-04-27
Bez twojego pozwolenia nikt nie może sprawić, że poczujesz się gorsza.
Mamy to, na co się godzimy.
I ja pozwoliłam , że czuję się źle, pozwoliłam aby  ktoś kto myśli że jest "wielki" słowem sprawiła, że mam podły dziń, bo nie stanęłam w obronie osoby poniżanej. Nie dla tego, że nie chciałam, ale dlatego, że ja też nie umiem sie bronić bluzgając, obrażając, wytykając słabość innej osoby.
Są ludzie którzy poprzez "mocne słowa" sprawiające nawet ból ,chcą zaciszyć swoje wady, problemy czy niską wartość osobistą.
Ja tak nie potrafię, boję się takich ludzi, nie chcę być taka sama jak właśnie ta atakująca osoba i język mi odmawia posłuszeństwa, nie potrafię odważnie się postawić.
A może ja nie wierzę w siebie , w swoją wartość ?
Jak wy sobie z tym radzicie ?

2011-04-23
 Kochani , niech uśmiech, radość, spokój wewnętrzny zagości ,
miłych gości przygna słońce,
potrawy podniebienie połaskoczą ,
święta pozwolą odpocząć, nabrać wiary w przyszłość....

2011-04-07
To niezwykłe, jak można kłamać, przyznając sobie rację.
Kiedy kłamiemy ? czy da się kłamać ?
Nikt nie lubi kłamstwa, to jasne, ale pomyślmy. Czy istnieje prawda, mam na myśli prawdę obiektywną. Przecież każdy ma swoją wersję wydarzeń. I to nie znaczy że któreś ze stron kłamie.
- Ja uczę dzieci że,najgorsza prawda jest lepsza od najpiękniejszego kłamstwa.
- przemilczenie, złagodzenie, niekoniecznie musi być kłamstwem,
- wszystko można powiedzieć szczerze....ważne jak to zostanie powiedziane...
I tu usłyszałam, że teraz to ja kłamię, bo tak się nie da. Łagodzenie ?, owijanie wełny w bawełnę ? mamo, na jakim ty świecie żyjesz, pytają mnie moje mądrale.
Jeden wniosek :jak by nie powiedzieć, to i tak będzie źle

2011-04-05
Czy lubicie się wzruszać ? bo ja bardzo,rozpływam się od środka.
Myślę, że wzruszenie to fajny stan. Wraz z upływem czasu staję się bardziej wrażliwa na wszystko co dzieje się wokół mnie.
Ostatnio czytając książkę, popłakałam się bo dotarło do mnie że, to wszystko zostało napisane na faktach.
Ocieram łzy....syn wchodzi i co ? zdębiał.
Słyszę : no wiesz mamo, nigdy mi się nie zdażyło płakać nad lekturą.
Zostawiam buziaki !!!!!!!!!!!!!
2011-03-27
Zdaję się, że tylko starzy ludzie potrafią siedzieć obok siebie, milczeć i nie czuć się niezręcznie.
Młodzi, popędliwi, niespokojni, zawsze muszą przerwać ciszę.
Wielka szkoda, cisza bowiem jest czysta, zbliża ludzi.
Tylko ci, którzy się dobrze ze sobą czują, mogą siedzieć w milczeniu. Im nie potrzeba słów, zbędnej paplaniny aby coś zagłuszyć. Ważne, że się jest.
Chyba się starzeję.....
 
Miłego tygodnia!!!!!!!!!!!!!!!!


2011-03-23
Jestem świadkiem zdarzenia.
Elegancka kobieta stoi zamyślona przed regałem z różnymi kawami.
Bierze do rąk to jedną kawę, to drugą, przesuwa palcem po opakowaniu, tak jakby próbowała wąchać, dość dziwne na pozór wydaje się zachowanie.
W końcu pyta stojącą obok kobietę : czy ta kawa to capuccino rumowe ?
I co słyszę ? proszę sobie przeczytać co tam napisane, nie umie pani czytać czy ślepa ? odburknęła z irytacją.
Elegancka pani odpowiada , o dziwo z uśmiechem na twarzy, co sprawia, że i ja się uśmiecham, bo czyni to z wielkim wdziękiem.Tak, jestem ślepa- niewidoma, chyba zmienili opakowanie bo nie jestem pewna.
Zapadła cisza. Słyszę potok przepraszających słów...
To zdarzenie świadczy dobitnie o tym, że nie można niczego sądzić po pozorach.
Jest to jedno z najważniejszych lekcji jakie wyniosłam z tego sklepu.
Niestety pochłonięci własnymi sprawami zapominamy o zasadach.

Pozdrawiam Wszystkich !!!!

Myślę o Moni, proszę, zaglądnijcie do niej "MARTYNKA"



2011-03-16 POMOC dla Moni
Ta notka dotyczy pomocy jaką potrzebuje moja znajoma, można napisać nasza znajoma.Wielu z was , myśle ,pamięta ją. Nie tak dawno była tu, wśród nas, pełna życia, z nadzieją idąca każdego dnia. Używała nicka Monia.
Gdy sytuacja się u niej drastycznie pogorszyła, zamknęła swój blog.
Nie miała siły pisać, ponieważ wstydziła się pisać o problemach a blog miał być formą wyrażania radości, które przez troski wygasły.
Monia jest w ciężkiej sytuacji. Ma bardzo chore dziecko. Dziewczynka wymaga długiego, kosztownego leczenia.
Monia stworzyła dla dziewczynki rodzinę zastępczą, dała jej wszystko co powinni dać jej biologiczni rodzice- miłość, bezpieczny dom.
Dziewczynka ma stwierdzony zespół FAS ( Alkoholowy Zespół Płodowy ). Matka biologiczna była alkoholiczką stąd u dziecka jest syndrom choroby. Ma równiez kłopoty z tarczycą, serduszkiem,wzrokiem. Na jedno oko widzi tylko 10%. Najgorsze jest to, że następują kolejne inne dolegliwości.
Lekarze dają szansę dziewczynce na powrót do lepszego stanu zdrowia, lecz leczenie jest bardzo drogie.
Monia jest załamana, nie sypia z lęku o jutro...
Wiem, że każdy z nas ma swoje problemy, wiem też, że nawet to co jest niemożliwe, staje sie realne i dlatego proszę o pomoc dla Moni. Jeżeli możecie to wesprzyjcie ją w tym trudnym czasie. Nie chodzi o wielkie pieniądzę, myślę, że 10,20 czy 30 zł.bardzo pomogłoby.
Monia może przedstawić zainteresowanym całą dokumentację chorób dziecka dla uwiarygodnienia swojej sytuacji.
Trwają poszukiwania Fundacji, któraby podjęła się pomocy  dla dziewczynki.

Proszę, przeczytajcie sami. Monia założyła stronę dla córki

http://www.dlamartynki.blogspot.com
U mnie w linkowni, na samym dole jest strona MARTYNKA
2011-03-12
Nowy ROCZEK się kłania, o zawrót głowy przyprawia, ni to się śmiać, ni płakać- tak jakoś nijak....
Tyle za mną !!! a ile prze de mną ?
Tak bardzo chciałabym zatrzymać czas, a ono umyka za szybko....
Córcie mnie ubawiły, ucieszyły ,o łezkę przyprawiły.Zrobiły mi niespodziankę- same upiekły pyszne ciasto. A jak smakowało ! hihihihi
Przychodzę z pracy i ........łoł !  karzą mi siadać przy stole i się nie śmiać, a wyglądało to tak komicznie, że tylko broda mi skakała bo nie wiedziałam co się dzieje. Bo ja o swojej dacie urodzin nic nie wspominam, milczę i udaję, że czas stoi w miejscu.
Obiad podają i mówią, że mam nie grymasić.
Ze smakiem spałaszowałam i czekam co dalej, hihihihihi
Kawa się parzy, wychodzimy na ogród bo dziś był przepiękny dzień, a po chwili cudnie wyrośnięte ciasto niesie dumnie starsza córcia a druga ptasie mleczko aby mi go nigdy nie zabrakło, syn dumnie tulipana wręczył. Nie wytrzymałam i zatrzełam krzyczeć z radości dla ich trudu i pamieci, całusów nie żałowałam i musieli uciekać wokół domutak,  sąsiadka wyszła z ciekawości patrzeć czy gdzieś kogoś nie biją, hihihihi.

Mija miły dzień....chciałam się  nim z wami podzielić i życzyć ładnej niedzieli.
Buziaki  zostawiam
2011-03-06
Mężczyźni są okropnie nielogiczni. Twierdzą, że wszystkie kobiety są takie same.
Często słychać takie stwierdzenie, prawda ?
Stale by chcieli  kobiety zmieniać....
A co z tymi mężczyznami, co zmieniają kobiety ? moim zdaniem zmieniają kobiety po to , żeby odnaleźć w tej następnej to, czego nie dostrzegli u poprzedniczki i to
"takie same" właśnie ich tak fascynuje w nas....
Co o tym sądzicie ? a może  panowie coś napiszą ?








































Można powiedzieć tak :
moja krew żyje w innych ludziach
i to ona miała swój udział w ich uzdrowieniu.
Nic nie jest tak ważne,
jak miłość dla której żyjemy,
cząstka mnie krąży w tych,
których wsparłem miłością.
KREW-
najważniejsze lekarstwo dla człowieka,
nie da się go niczym zastąpić,
Pomyślmy o innych, o których w rozpaczy drżą serca,
My też możemy potrzebować tego DARU.
Mój mąż wygrał z nowotworem- dzięki WAM
Pomóżmy innym !





wydeptane ścieżki.........

w moim sercu zawsze drogie...








































Podążaj szlakiem tęczy,
podążaj szlakiem piosenki,
a wszystko wokół ciebie stanie się piękne.
Z każdej ciemnej doliny
jest jakieś wyjście
jakiś tęczowy szlak.

kiedy przebywasz w ciemnościach,
spójrz w górę.
Tam czeka na Ciebie słońce.









Skontaktuj się
Temat:
Treść:
Podpis:
E-mail:
 
<< Styczeń 2012
PonWtŚrCzwPiąSobNie
1
2345678
9101112131415
16171819202122
23242526272829
3031
Zobacz serwisy INTERIA.PL